Piękny, zimowy ślub w Prudniku, śnieżny plener w Karlovej Studance.

O tym, że styczeń to świetny miesiąc na zawarcie związku małżeńskiego zdaniem Gosi i Sebastiana, już pisałem. Muszę jednak dodać, że zima to tez wspaniały czas na wyjątkowy, magiczny plener ślubny. Zimowy ślub i plener zdjęciowy zorganizowane tą porą roku zapadną w pamięci uczestników na długie, długie lata – wiem co mówię.

Nie zastanawialiśmy się długo nad wyborem miejsca pleneru – zależało nam jedynie na śniegu i aby odległość od Prudnika nie była daleka. Na początek idealna okazała się czeska miejscowość uzdrowiskowa na Śląsku, w paśmie górskim Wysokiego Jesionika – Karlova Studánka przepełniona urokliwymi pawilonami. Granice miejscowości sięgają najwyższego szczytu Sudetów Wschodnich, góry Pradziad. Na bocznym dopływie Białej Opavy znajduje się wodospad, który zastaliśmy skuty lodem. Później wyruszyliśmy na poszukiwania iglastego lasu i znaleźliśmy się w… Narnii.

Ślubny plener zdjęciowy w Karlovej Studánce to pomysł warty realizacji również inną porą roku. Fotografowie z Prudnika, Głuchołaz, Nysy, Opola i okolic odwiedzają to miejsce coraz częściej.